Kiełbasa swojska dla jednych to smak dzieciństwa, dla innych wspomnienie z wiejskiego stołu.Choć wydaje się, że o swojskiej wiemy wszystko, to jej tajemnica kryje się w czasie, cierpliwości i spokoju.
Proces jej produkcji nie kończy się na nadziewaniu jelit mięsem. Najlepsze wyroby dojrzewają kilka dni, a czasem dłużej. Wędzenie i suszenie wymagają odpowiedniej temperatury i wilgotności. Doświadczeni masarze wierzą, że potrzebuje też ciszy, bo „kiełbasa nie lubi hałasu” a smak dojrzewa szybciej.
Dawniej swojska kiełbasa była sposobem na przetrwanie zimy. Mięso z domowego uboju trzeba było szybko przerobić. Część trafiała do słoików, część do so
...więcej
Kiełbasa swojska dla jednych to smak dzieciństwa, dla innych wspomnienie z wiejskiego stołu.
Choć wydaje się, że o swojskiej wiemy wszystko, to jej tajemnica kryje się w czasie, cierpliwości i spokoju.
Proces jej produkcji nie kończy się na nadziewaniu jelit mięsem. Najlepsze wyroby dojrzewają kilka dni, a czasem dłużej. Wędzenie i suszenie wymagają odpowiedniej temperatury i wilgotności. Doświadczeni masarze wierzą, że potrzebuje też ciszy, bo „kiełbasa nie lubi hałasu” a smak dojrzewa szybciej.
Dawniej swojska kiełbasa była sposobem na przetrwanie zimy. Mięso z domowego uboju trzeba było szybko przerobić. Część trafiała do słoików, część do solenia, a reszta właśnie do kiełbasy. Dym i sól pełniły rolę naturalnych konserwantów, dzięki którym można było cieszyć się smakiem mięsa przez długie tygodnie.
Wskazówka od Dobrowolskich
Pokrój swojską w grube plastry, dodaj ogórek kiszony i kawałek świeżego chleba.
Prosto? Tak. Ale tak właśnie smakuje dom.
mniej